
Czy pierścionek na 18 urodziny to dobry pomysł?
Pierścionek na 18 urodziny może być trafionym prezentem, jeśli ma osobisty charakter,...
Przejdź do artykułuKategorie
Pomocne
Czy istnieje dzień, który może przynieść zaręczynom pecha? Według przesądów – zdecydowanie tak. Jedne przestrzegają przed piątkiem i niedzielą, inne podpowiadają, że najlepiej usłyszeć „tak” właśnie w poniedziałek. Do tego dochodzą wierzenia dotyczące pierścionka, jego rozmiaru, materiału, a nawet dnia, w którym został kupiony.
Oczywiście żaden przesąd nie jest przepisem na udany związek. Część z nich to folklor przekazywany z pokolenia na pokolenie, część – znacznie nowsze historie, które z czasem zaczęły funkcjonować jak tradycja. Są jednak również takie dni, których warto unikać nie z obawy przed pechem, ale po prostu dlatego, że mogą nie sprzyjać spokojnym i osobistym oświadczynom.
Sprawdź co na ten temat mówią społeczne umowy – i które z nich biorą się z ludowych wierzeń i przekonać, a które z przyzwoitości.
Z tego artykułu dowiesz się:
Nie każdy dzień, który wygląda dobrze w kalendarzu, będzie równie dobrym tłem dla zaręczyn. I wcale nie chodzi tu wyłącznie o przesądy.
Sylwester kusi fajerwerkami, odliczaniem do północy i wyjątkową atmosferą, ale jednocześnie jest pełen bodźców. Zaręczyny mogą stać się tylko jednym z wielu wydarzeń wieczoru, zamiast chwilą, na której naprawdę można się skupić.
Podobnie jest z urodzinami partnerki, świętami rodzinnymi czy Dniem Kobiet. Łączenie dwóch okazji może wydawać się romantyczne, ale może również sprawić, że jedna z nich zostanie całkowicie przykryta przez drugą. Rocznica zaręczyn będzie później zawsze przypadać tego samego dnia co inne święto.
Szczególnie ostrożnie warto podejść do:
rocznicy ślubu rodziców – to przede wszystkim ich data,
prima aprilis – przez pierwszych kilka sekund druga osoba może po prostu nie uwierzyć, że pytanie jest poważne,
okresu żałoby lub trudnych wydarzeń rodzinnych – nawet dobra wiadomość może być wtedy emocjonalnie nie na miejscu,
meczu, koncertu czy dużej imprezy publicznej – chyba że wiesz, że właśnie o takich zaręczynach marzy Twoja partnerka.
Nie chodzi więc o stworzenie kolejnej listy zakazów. Najważniejsze pytanie brzmi: czy tego dnia znajdzie się przestrzeń wyłącznie dla Was?
Jeżeli chcemy potraktować temat bardziej folklorystycznie, znaczenie może mieć nawet dzień tygodnia.
W różnych zestawieniach przesądów zaręczynowych piątek uchodzi za mało szczęśliwy – ma zapowiadać związek wymagający ciągłego wysiłku. Niedziela również pojawia się jako dzień, którego lepiej nie wybierać. Jej uzasadnienie wiąże się z chrześcijańskim znaczeniem niedzieli jako Dnia Pańskiego, choć warto podkreślić, że nie jest to kościelny zakaz dotyczący zaręczyn, lecz element przesądnej interpretacji. Niedziela rzeczywiście jest w chrześcijaństwie określana jako Dies Domini – Dzień Pański.
Najciekawszy jest poniedziałek. Według jednego z przesądów oświadczyny tego dnia mają zwiastować szczęśliwe wspólne życie. Jednocześnie inne wierzenie przestrzega przed... zakupem pierścionka właśnie w poniedziałek.
Pozostałym dniom również przypisuje się własną symbolikę: wtorek ma sprzyjać harmonii, środa chronić przed kłótniami, czwartek pomagać w spełnianiu wspólnych marzeń, a sobota zapowiadać zgodę.
Brzmi jak prosty kalendarz szczęśliwego związku? Niestety przesądy rzadko są aż tak konsekwentne. Ich wersje różnią się między źródłami i regionami, dlatego najlepiej potraktować je jako ciekawostkę, a nie instrukcję wyboru daty.
Nie tylko termin oświadczyn doczekał się własnych wierzeń. Ofiarą złego PRu padł również pierścionek zaręczynowy – przesądy z nim związane dotyczą materiału, rozmiaru albo daty zakupu.
Niektóre mają symboliczne uzasadnienie, inne brzmią dziś dość zaskakująco.
Według jednego z przesądów pierścionek powinien być wykonany ze szlachetnego, trwałego kruszcu. Złoto czy platyna mają symbolizować stabilność i trwałość uczucia. Popularne zestawienia przesądów rzeczywiście wskazują złoto jako szczególnie pomyślny wybór.
Wybierając kruszec, zamiast pytać, który przyniesie szczęście, lepiej zastanowić się, jaki kolor i rodzaj biżuterii najczęściej nosi przyszła narzeczona.
Kolorowym kamieniom od dawna przypisuje się określoną symbolikę, dlatego również wokół pierścionków zaręczynowych powstało wiele podobnych interpretacji.
Według symboliki pierścionek z niebieskim szafirem oznacza wierność i szczerość, pierścionek z różowym szafirem – miłość i czułość, a czarny diament kojarzy się z siłą i indywidualnością.
To jednak tylko kulturowe skojarzenia. Przy wyborze pierścionka znacznie ważniejszy jest gust partnerki. W Auroria znajdziesz m.in. modele z niebieskimi i różowymi szafirami, pierścionki z czarnymi diamentami oraz kolorowymi diamentami laboratoryjnymi.
Według symbolicznych interpretacji pierścionek zaręczynowy nie powinien być ani zbyt ciasny, ani zbyt luźny.
Za ciasny ma sugerować relację, w której jedna ze stron czuje się ograniczona.
Zbyt luźny – zwiastować osłabienie więzi albo nawet rozstanie.
To oczywiście tylko metafora. Nieprawidłowy rozmiar oznacza przede wszystkim niewygodę albo ryzyko zgubienia biżuterii.
Jeśli nie znasz dokładnego rozmiaru palca partnerki, znacznie rozsądniej sprawdzić możliwości późniejszej korekty – w Auroria każdy model możemy dopasować do palca wybranki.
Tu przesądy potrafią dodatkowo skomplikować kalendarz.
Według jednego z nich pierścionka zaręczynowego nie powinno się kupować w piątek ani w poniedziałek, ponieważ miałoby to źle wróżyć trwałości związku.
Wśród historii związanych z zaręczynami regularnie pojawia się również przekonanie, że pierścionek powinien kosztować równowartość dwóch lub trzech miesięcznych pensji. Czasem towarzyszy mu sugestia, że tańszy wybór świadczy o mniejszym zaangażowaniu albo braku szacunku do przyszłej narzeczonej.
Tego akurat nie należy traktować jako starego przesądu.
Reguła określająca wartość pierścionka poprzez miesięczne wynagrodzenie wyrosła przede wszystkim z XX-wiecznego marketingu diamentów. Kampanie De Beers pomagały utrwalić przekonanie, że kwota przeznaczona na pierścionek powinna pozostawać w określonej relacji do pensji. Z czasem marketingowy komunikat zaczął funkcjonować niemal jak tradycja.
To ważne rozróżnienie, bo kampania reklamowa ma przede wszystkim zachęcać do zakupu. Nie zna sytuacji finansowej konkretnej osoby i nie bierze pod uwagę, że sugerowanie „właściwej” kwoty może wywoływać presję albo zawstydzenie u kogoś, kto chce lub może przeznaczyć na pierścionek mniej.
Cena nie mierzy więc powagi deklaracji. Jeżeli chcesz dokładniej ustalić budżet, sprawdź również nasz poradnik o tym, ile powinien kosztować pierścionek zaręczynowy.
14 lutego wydaje się niemal stworzony do zaręczyn. Restauracje przygotowują specjalne kolacje, wszędzie pojawiają się kwiaty, a romantyczna atmosfera nie wymaga właściwie żadnego dodatkowego wyjaśnienia.
I właśnie dlatego Walentynki mają zarówno zwolenników, jak i przeciwników.
Argument za? Jeśli oboje lubicie celebrować ten dzień, walentynkowe zaręczyny mogą być całkowicie naturalnym rozwinięciem Waszego sposobu świętowania.
Argument przeciw? To jedna z najbardziej przewidywalnych dat na romantyczny gest. Restauracje są pełne, ceny wielu atrakcji mogą być wyższe, a dodatkowo pojawia się społeczna presja, że tego dnia „powinno się” zrobić coś wyjątkowego.
Dochodzi jeszcze jedna rzecz: rocznica zaręczyn już zawsze będzie Walentynkami. Jeżeli lubicie mieć osobne daty dla ważnych wydarzeń, może to być wystarczający powód, żeby wybrać inny dzień.
Nie ma więc nic złego w oświadczynach 14 lutego. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy wybierasz tę datę dlatego, że tak wypada, a nie dlatego, że rzeczywiście pasuje do Was.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich powiedzeń związanych ze ślubem jest: „kto się żeni w maju, ten żałuje”.
Za niechęcią do majowych wesel mogły jednak stać nie tylko wierzenia, ale też dawny kalendarz prac gospodarskich. Maj był na wsi intensywnym okresem prac polowych – siewu, pielęgnacji upraw i przygotowywania gospodarstwa do kolejnych etapów sezonu. Organizacja wesela oznaczała natomiast kilka dni przygotowań, ucztę i zaangażowanie nie tylko rodziny, ale często dużej części lokalnej społeczności. W środku najbardziej pracowitego okresu roku nie był to więc szczególnie dogodny termin.
Hasło przetrwało przez pokolenia i stało się częścią ślubnego folkloru. Nie oznacza to oczywiście, że majowe małżeństwa mają mniejsze szanse powodzenia. Tego typu przesądy ślubne mówią więcej o dawnych zwyczajach i sposobie interpretowania świata niż o tym, co czeka konkretną parę.
Warto też oddzielić zaręczyny od ślubu. Nawet jeśli ktoś bierze na serio ślub w maju – przesądy dotyczą przede wszystkim terminu zawarcia małżeństwa, a nie samego momentu oświadczyn.
Dawne polskie zwyczaje rzeczywiście bardzo mocno regulowały czas swatów, zaręczyn i wesel – szczególne znaczenie miał, chociażby okres karnawału, tradycyjnie sprzyjający kojarzeniu par i przygotowywaniu małżeństw.
To jeden z najbardziej osobliwych przesądów związanych z narzeczeństwem.
Według krążącego wierzenia kobieta może zerwać zaręczyny tylko dwa razy w życiu, a trzecie zerwanie miałoby ściągnąć na nią wyjątkowe nieszczęście. W najbardziej skrajnej wersji tej historii pojawia się nawet motyw „oddania duszy diabłu”.
To dobry przykład przesądu, który może brzmieć niewinnie jako ciekawostka, ale potraktowany serio mógłby wywołać zupełnie niepotrzebną presję.
Najlepsza data nie musi być „szczęśliwa” według kalendarza. Powinna być Wasza.
Dobrym wyborem może być rocznica pierwszej randki, wspólna podróż albo dzień związany z miejscem, które ma dla Was szczególne znaczenie. Równie dobrze zaręczyny mogą wydarzyć się podczas zwyczajnego weekendu, jeśli właśnie wtedy macie czas, spokój i możliwość przeżycia tej chwili bez pośpiechu.
Po pierwsze – gotowość do małżeństwa powinna być znana, nawet jeśli same oświadczyny pozostają niespodzianką. Zaskoczeniem może być miejsce, data i sposób zadania pytania, a nie to, czy druga osoba w ogóle chce wspólnej przyszłości.
Po drugie – dopasuj formę do partnerki. Publiczne oświadczyny podczas koncertu będą spełnieniem marzeń jednej osoby i koszmarem drugiej.
Po trzecie – nie próbuj spełnić wszystkich przesądów jednocześnie. Jak pokazuje choćby poniedziałek, jeden może wskazywać ten dzień jako idealny na zaręczyny, a drugi odradzać kupowanie wtedy pierścionka.
Przesądy mogą być zabawną częścią przygotowań, tematem do rozmowy albo inspiracją. O tym, czy oświadczyny będą naprawdę udane, znacznie więcej powie znajomość osoby, której chcesz się oświadczyć, niż dzień tygodnia zapisany w kalendarzu!
Tak. Pierścionek jest popularnym symbolem zaręczyn, ale nie warunkiem ich ważności. Można wręczyć go później i wybrać wspólnie, szczególnie jeśli nie masz pewności co do rozmiaru lub stylu biżuterii.
Nie. To tradycyjny zwyczaj, a nie obowiązek. Dziś częściej traktuje się rozmowę z rodzicami jako miły gest lub poinformowanie ich o planach niż formalne proszenie o pozwolenie – w końcu Twoja ukochana podejmuje tu decyzję, nie rodzice.
Oczywiście. Nie istnieje żadna zasada, według której pytanie o małżeństwo musi zadać mężczyzna. Jeśli taki scenariusz odpowiada parze, przesądy i dawne role nie mają tu znaczenia.
W Polsce pierścionek zaręczynowy najczęściej nosi się na serdecznym palcu prawej dłoni. Po ślubie część kobiet przekłada go na lewą rękę, a inne noszą razem z obrączką – wybór zależy od wygody i preferencji.
Dać drugiej osobie czas. Zaręczyny są ważną decyzją i brak natychmiastowego „tak” nie musi oznaczać odmowy. Presja na szybką odpowiedź – szczególnie przy publicznych oświadczynach – może tylko utrudnić szczerą rozmowę.
